09.02.2019

Pamiętnik Wiktorii - narodziny

Bardzo lubię ten mój domek. Jest tutaj ciepło, dużo wody no i przede wszystkim słyszę bicie serduszka mojej mamusi. Często słyszę kiedy do mnie mówi, wtedy ja odpowiadam jej silnym kopniakiem. Nie wiem czemu, ale nie zawsze jest wtedy szczęśliwa. A ja przecież chcę tylko z nią porozmawiać. Często narzeka, że wtedy nie może zasnąć. Ja też lubię spać, ale zazwyczaj wtedy kiedy moja mamusia chodzi i rozmawia z innymi. Często słyszę też inny głos, bardziej twardy. Mama mówi, że to jest mój tata. Mama i tata, chyba ich lubię. Głaszczą mój domek, mówią do mnie. Jest tylko jeden mały, a raczej duży problem. Ja robię się coraz większa i w moim domku nie ma już dla mnie miejsca.

Mama jest bardzo zdenerwowana, mówi coś o białku i wysokim ciśnieniu. Co to właściwie jest.  Tata cały czas mówi coś o szpitalu, ciekawe co to za miejsce? Mama strasznie nie chce tam jechać, płacze i wtedy ja też zaczynam się denerwować.

Moja mamusia coraz częściej chodzi zdenerwowana, co jakiś czas do mojego domku podłączają jakieś dziwne urządzenie. Wtedy mamusia słyszy bicie mojego serduszka. Może to urządzenie sprawi,że mój domek stanie się nieco większy?

Nie mam już praktycznie miejsca, dodatkowo w moim domku pojawiła się jakaś dziwna rurka. Czy to jest moja nowa sąsiadka? Teraz to już w ogóle będzie nam ciasno.

Rurka jednak nie chciała ze mną zamieszkać, no cóż mam chociaż trochę więcej miejsca, dzięki temu. Dziś słyszałam też tatusia, rozmawiali z mamusią o podaniu kroplówek i coś o indukcji. Cokolwiek to znaczy. 

Moja mamusia chyba układa się do snu, przestałam czuć miłe kołysanie. Chyba muszę jej poprawić humor. Może jakiś mały kopniak?

Ojej...mój domek się popsuł. Było w nim tak dużo wody, a teraz nagle odpływa. Co ja mam teraz zrobić? 
Mama jest bardzo zdenerwowana, cały czas dotyka brzuszka. Słyszę coraz to więcej nowych głosów i urządzeń. 

Nie wiem co się dzieje, czuję straszny ucisk. Mama jest zdenerwowana i płacze, słyszę, że tatuś jest z nią. Robi się strasznie ciasno, moja główka powoli przesuwa się w dół. Tam jeszcze  nie byłam. 
Ktoś dotyka mojej głowy! O nie, nie mogę się wydostać i cofam się z powrotem do ciasnego brzuszka. 

Słyszę, że wszyscy dookoła bardzo głośno rozmawiają, słyszę różne dźwięki i krzyki. 
Co się dzieje! W moim domku pojawiła się dziura, ktoś mnie wyjmuje. 

Ile świateł ,ile różnych dźwięków i zapachów! Gdzie jest moja mamusia? 
Niosą mnie, wreszcie ją widzę. Muszę się z nią przywitać. 

Dlaczego tak krótko? Dotknęłam tylko jej policzka! Co oni mi robią? Ah...to są ubrania. Jestem strasznie zmęczona, chyba pójdę spać...

Tak długo nie widziałam mamy, ale w końcu zawieźli mnie do niej.
Od razu wydałam z siebie okrzyk: Dzień dobry mamusiu!
A oto ja, w całej okazałości!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 My Mazurkowie , Blogger