20.03.2018

Ciąża i jej początki


Mogę Ci zacząć opowiadać o bocianach, kapuście albo też o pszczółkach. Myślę jednak, że dobrze wiesz skąd biorą się dzieci. Chcę Ci dziś opowiedzieć o moim początku ciąży, o tym kiedy się dowiedziałam i o tym co dokładnie czułam.
 
Kiedy dwoje ludzi jest ze sobą już ładnych kilka lat, zaczynają oni powoli myśleć o dziecku. Niestety ta droga dla niektórych nie jest prosta i łatwa. Jednak wreszcie, kiedy dowiadujemy się, że rośnie, dosłownie w nas, nowy człowiek, całe nasze życie się zmienia. Moje zmieniło się dokładnie dzień przed Mikołajkami i tak naprawdę nic na to nie wskazywało. Przez moje problemy hormonalne nawet nie brałam tego pod uwagę. Po prostu było jak było. Tydzień przed sprawdzeniem mocno chorowałam, spóźniająca się miesiączka mogła być przecież spowodowana chorobą. 

Myślałam, że testy mam już za sobą...
Pamiętnego dnia, 5 grudnia musiałam odwiedzić moją lekarkę rodzinną. Przepisała mi leki, jednak zapytała mnie, czy nie jestem w ciąży. Wspomniałam jej o spóźniającym się okresie, a ona wspomniała o wykonaniu testu ciążowego. Zdarzyło mi się już takie testy wykonywać, sądziłam że to po prostu formalność. Tym razem na teście ujrzałam od razu dwie czerwone kreski. To co wtedy poczułam jest nie do opisania. Nie wiedziałam co robić. Znaczy wiedziałam, ale pewnie wiesz jak to jest, kiedy emocje odbierają zdrowy rozsądek. Kiedy już się nieco uspokoiłam, od razu poszłam do laboratorium wykonać badanie bety hcg. Na wynik niestety musiałam trochę poczekać, a były to chyba najdłuższe godziny w moim życiu. 

Ciąża to piękny stan, mówili...
Lekarz potwierdził ciążę dokładnie w piątym tygodniu, na kolejnej wizycie mogłam już posłuchać serduszka, które biło jak dzwon. Nadal jednak było mi bardzo trudno uwierzyć, że to wszystko naprawdę się dzieję. 
Kiedy przyszedł dziewiąty tydzień ciąży, wszystko stało się realne, a mnie odwiedziły mdłości. 

Mam nadzieję, że podoba Ci się nowa seria, którą chcę publikować na blogu. Jeśli jesteś spostrzegawczą osobą i lubisz mój fanpage, na pewno widzisz wszystkie zmiany zachodzące na blogu. Ja się zmieniam, więc myślę, że blog również powinien przejść przemianę. Napisz mi proszę co myślisz o zmianach i o tym, że chcę wprowadzić na bloga kategorię parenting. 
Więcej mnie, a może raczej nas zobaczysz na koncie Instagram 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 My Mazurkowie , Blogger