Co udało mi się osiągnąć w 2017

Zazwyczaj wpisy podsumowujące pojawiają się na blogach w grudniu, kilka dni przed sylwestrem albo zaraz po nowym roku. U mnie tego typu wpis nie został opublikowany. W moim życiu zaszło sporo zmian, do niektórych z nich musiałam w pewien sposób przywyknąć i przyzwyczaić się. Każda z nich jednak była potrzebna, żebym mogła osiągnąć swoje małe, jak i większe cele.

Chciałabym na początek zacząć o osiągnięciach związanych z blogiem. W roku 2017 moja ,,kariera" blogowa nabrała tempa. Stało się tak na pewno dzięki temu, że poznałam wiele innych osób blogujących, które już osiągnęły jakiś sukces. Miałam okazję uczestniczyć w dwóch spotkaniach. Pierwsze z nich to oczywiście wielkie wydarzenie, czyli See Bloggers. Całe spotkanie, warsztaty i ludzie, których udało mi się poznać dali mi wielkiego kopa do działania. Kolejnym spotkaniem, mniejszym, było Blog Matters. Tam w bardziej kameralnym gronie uczestniczyłam między innymi w ciekawych warsztatach fotograficznych. Poznałam również kilka osób, z którymi mam kontakt i na pewno spotkamy się w innych miastach na wielu eventach dla blogerów. Mogłam w 2017 roku wziąć udział także w trzecim spotkaniu Maybe beauty, jednak z pewnego powodu, o którym przeczytacie trochę niżej, nie mogłam się tam pojawić.

W poprzednim roku nawiązałam również wiele ciekawych współprac. Szczególnie przypadły mi do gustu kosmetyki od Bionigree, Joanny, Magiczne Indie oraz Swiss Image. Mam nadzieję, że za jakiś czas firmy ponownie postanowią współpracować ze mną, w nieco inny sposób niż dotychczas. Na razie nie mogę Wam zdradzić co planuję.

Na blogu zmieniła się nieco tematyka. Zaczęły pojawiać się wpisy lifestyle np. o moim wyjeździe wakacyjnym lub takie typowo modowe jak np. ten tutaj ze stylizacją w kombinezonie. To nie jest jednak koniec zmian. Za jakiś czas planuję zmienić nieco szatę graficzną, tematykę oraz przede wszystkim wreszcie zmienię adres!

A jeśli o adresie mowa. Nie zmienię go tylko tutaj. W tamtym roku razem z moim narzeczonym kupiliśmy nasze wymarzone mieszkanie. Jak to się mówi ciasne, ale własne. Na blogu planuję publikować posty o tym, jak zmieniało się dane pomieszczenie. Remont powoli dobiega końca i w końcu będziemy mogli zamieszkać w naszym domku.

Ostatnim moim, a może powinnam powiedzieć naszym osiągnięciem, a zarazem ogromną zmianą jest to, że jestem w ciąży. Mały sprawca całego zamieszania na początku nieco dał mi w kość. Dolegliwości związane z ciążą trwały nieprzerwanie do 14 tygodnia, a czasem pojawiają się nadal. Na szczęście nie są one już tak uciążliwe. Był to dla mnie naprawdę bardzo ciężki okres w życiu. Na szczęście wszystko powoli wraca do normy, ja zaczęłam szaleć na zakupach i powoli odznaczam kolejne rzeczy z listy dla dzidziusia.

Sporo tego,prawda? Mam nadzieję, że wszystko co zaplanowałam uda mi się spełnić. A już w kwietniu wybieram się na kolejne spotkanie z ogromną dawką wiedzy i inspiracji, czyli na Blog Conference Poznań.

2 komentarze:

  1. Ja też chciałabym pojechać na spotkanie blogrrek, ale nigdy mi się nie udało ;c Wielkie gratulacje i dużo szczęścia co do ciąży :)
    Pozdrawiam c; /~Kinga
    Unpredictabble ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo, ciekawa jestem tych blogerskich spotkań. Skąd wiesz gdzie i kiedy są? Też chętnie się dowiem :)
    Zapraszam! www.zuzu-zuzannaxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Szukaj na tym blogu

Paulina Rychter. Obsługiwane przez usługę Blogger.