ANWEN | Maska Winogrona i keratyna do włosów średnioporowatych

Witam!

Pewnie większość z Was zna Anie, kojarzoną bardziej pod nazwą jej strony ANWEN.
To właśnie dzięki Niej stałam się włosomaniaczką i od trzech lat staram się zapuścić moje słabe i cienkie włosy.
Kiedy dowiedziałam się,że powstała marka kosmetyczna Anwen, wiedziałam że na pewno stanę się posiadaczką choć jednego z jej wyrobów. 

Zdecydowałam się sprezentować sobie maskę do włosów średnioporowatych.

Czy kosmetyki stworzone przez Włosomaniaczkę są warte uwagi? Jak sprawdziła się maska na moich włosach?
Tego dowiecie się w dzisiejszym wpisie!

Oczekiwania
Kiedy tylko zobaczyłam informację o własnej marce kosmetyków Anwen, byłam pewna że będą one idealnie dobrane dla każdej z nas.
Na początku myślałam, że produktów w sklepie będzie więcej. Powiem szczerze, że mam cichą nadzieje na pojawienie się szamponów. Pewnie z czasem ujrzymy je na stronie sklepu

Na stronie sklepu mamy również dostępny test, dzięki któremu możemy ocenić porowatość naszych włosów.
Sądziłam, że moje włosy są średnioporowate, jednak wolałam się upewnić.
Taką też odpowiedź ujrzałam po wykonaniu testu.
Jest to świetna opcja,dla osób które mają problem z ustaleniem porowatości swoich włosów.
Nie czekając długo, postanowiłam zakupić maskę do mojego rodzaju włosów.

Koszt takiej maski to 39zł/200ml + koszty dostawy.
Na moją przesyłkę czekałam jak mała dziewczynka na prezenty od Mikołaja.
Nie mogłam się doczekać, kiedy wreszcie przetestuję maskę.
Wybrałam opcję dostawy do paczkomatu, kiedy tylko otrzymałam sms'a o dostarczeniu przesyłki, mój cudowny facet pognał czym prędzej,aby mi ją odebrać!
Jestem trochę leniwa...

Pierwsze wrażenie
Miłym zaskoczeniem była papierowa torebka,obwiązana fioletową kokardką. 
Dodatkowo torebka zaklejona była naklejką z napisem Anwen.
W środku torebki znajdowała się moja maska!

Opakowania masek widziałam już na stronie sklepu, jednak w rzeczywistości są o wiele piękniejsze.
Jest ono starannie wykonane,a kwiatki znajdujące się na nakrętce są bardzo urocze.
Na opakowaniu znajduje się również informacja o najważniejszych składnikach jakie znajdziemy w masce: keratyna,jedwab,aloes oraz olej winogronowy. 

Z tyłu opakowania znajduje się informacja, która jest podana na stronie slepu.
,,Twoje włosy są normalne, ale bywają niezdyscyplinowane? Nie sprawiają Ci większych problemów, ale czasem się puszą? Szukasz efektu WOW, ale bez silikonów? Ta maska jest dla Ciebie! Intensywnie pielęgnuje i regeneruje włosy dzięki zawartości hydrolizowanej keratyny i jedwabiu. Aloes i gliceryna zapewniają włosom dodatkowe nawilżenie, a krzemionka je wzmacnia. Maska zawiera też optymalnie dopasowany do potrzeb Twoich średnioporowatych włosów olej winogronowy, który działa odżywczo i poprawia elastyczność."

Znajdziemy również informację o tym,że maska była testowana WYŁĄCZNIE na włosomaniaczkach.
Bardzo się z tego cieszę, ponieważ staram się unikać kosmetyków testowanych na zwierzętach.

Zapach maski kojarzy mi się z Nagietkami.
Mój partner powiedział, że dla niego pachnie jak krem Nivea.
Ciekawe kto ma rację :) 

Pierwszy raz z maską
Przed moim pierwszym użyciem maski umyłam włosy szamponem Babydream dwa razy.
Odsączyłam je ręcznikiem,po czym nałożyłam niewielką ilość maski (jest bardzo wydajna!) na włosy.
Maska na moich włosach spędziła 30 minut, ustawiłam nawet budzik,aby trzymać ją odpowiednio długo.
Włosy spłukałam letnią wodą,odsączyłam je i czekałam aż sobie wyschną.
Byłam bardzo ciekawa efektów,więc nie poszłam spać dopóki włosy nie były całkowicie suche.

Kiedy już wyschły,rozczesałam je szczotką TT.
Przeżyłam naprawdę wielki szok!
Moje włosy były mięciutkie,wygładzone oraz pięknie pachniały.
Maska wygładza włosy, ale nie obciąża ich.
Są bardzo sypkie.

Zdjęcie włosów zostało wykonane około godziny 1, więc wybaczcie mi słabe oświetlenie.


Włosy w świetle dziennym są błyszczące oraz zdyscyplinowane. 
Wszystko na swoim miejscu!

Moja ocena
Nie żałuję zakupu maski do włosów średnioporowatych!
Już po pierwszym użyciu masa okazała się strzałem w 10.
Można się było tego spodziewać,zwłaszcza że Anwen naprawdę zna się na włosach.
Na początku trochę zniechęciła mnie cena maski, jednak 39 zł to nie jest mało za kosmetyk.
Jednak maska zdziałała cuda na moich włosach, więc cena nie jest wcale wysoka za tak spektakularny efekt.
Maska ma zbitą konsystencję, więc starczy nam naprawdę na długo okres czasu.
Musicie jednak pamiętać, że po otwarciu jest ważna tylko 6 miesięcy!

Zastanawiam się również od kupnem maski do włosów wysokoporowatych.
Zawiera ona między innymi miód oraz kakao,te dwa składniki również świetnie działają na moje włosy. 


A Wy skusiłyście się na zakup maski?



22 komentarze:

  1. Super efekt :) obserwuje i pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniały efekt!

    OdpowiedzUsuń
  3. masz przecudowne kłaczki! ta długość i blask och i ach:) maski tej nie planuję kupić na razie mam zapas podobnych. obserwuję i zapraszam do siebie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci,że naprawdę warto. Może kiedyś się skusisz :)

      Usuń
  4. Cena dość wysoka, ale efekt rzeczywiście bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo wydajna,więc starczy mi na około 30 użyć. Dziękuje bardzo :)

      Usuń
  5. Świetny efekt!
    Ja mam naturalnie proste włosy, więc nic nie potrzebuję :)
    xmylife-mystyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Warto zakupić, efekt genialny! Śliczne włosy! :D
    Bardzo ładny wygląd bloga ;)
    Obserwuje i pozdrawiam.
    W wolnym czasie zapraszam do siebie: KLIK :>

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudne masz te włosy! :)

    Mój blog
    Odwdzięczam się za każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow!
    Nie wiedziałam, że jest taka marka - jest moc! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale ty masz piękne włoski, zastanawiam się nad jej kupnem <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Zastanawiam się właśnie nad zakupem tej albo wersji do włosów wysokoporowatych, ale poczekam jeszcze na więcej opinii. Piękne masz włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super efekt ;) to moja ulubiona maska ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Efekt widać gołym okiem, ale przyznaję, że pierwszy raz widzę ten produkt!
    obserwuję i zapraszam do mnie: http://thewomenlife.blogspot.com/
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniały efekt. Fajny pomysł z tym testem ☺

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam tego produktu, ale jestem zachwycona twoim efektem i raczej sobie ją sprawie

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne włosy, super efekt.
    Dawno nie wchodziłam na bloga Anwen i nawet nie wiedziałam o tych kosmetykach, ale dobrze wiedzieć, bo chyba sama się skuszę.
    Obserwuję i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie słyszałam, ale jak najbardziej skusiłabym się na tę maskę i kto wie .. może to będzie kolejny zakup w tym miesiącu! ☺

    OdpowiedzUsuń
  17. ciagle szukam maski idealnej. ta na taka wyglada :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Moje włosy w tym momencie średnio reagują na jakiekolwiek maski (przyklap :D), ale jestem pod wrażeniem całej oprawy graficznej i tego opakowania z kokardką ;)

    OdpowiedzUsuń

Szukaj na tym blogu

Paulina Rychter. Obsługiwane przez usługę Blogger.