AKTUALIZACJA PAŹDZIERNIK

Cześć!
Przyszła pora na kolejną aktualizację, a w niej:
*Kosmetyki idealne na jesień
*Dlaczego warto jesienią zrezygnować z nawilżania
*Wielki powrót do mojej ulubionej wcierki do włosów

Zapraszam do czytania!
Minął kolejny miesiąc mojego włosomaniactwa.
To już ponad dwa lata, od kiedy wybieram świadomie pielęgnację moich włosów.

Pogoda za oknem nas nie rozpieszcza. Od kilku dni w Koszalinie mamy do wyboru deszcz,grad lub deszcz i grad w pakiecie.
Mimo wolnego weekendu, cały spędziłam praktycznie w domu. 
Pogoda idealna na czytanie książek, picie kakao oraz leżenie pod grubym kocem.

Październik był dla mnie miesiącem wygładzania włosów.
Dowiedziałam się również, że moje włosy jesienią nie lubią nawilżania.
Postawiłam na minimalizm i przede wszystkim emolienty.
Niestety znów zabrakło u mnie czasu na olejowanie, które przynosiło naprawdę spektakularne efekty.
Wykonywałam również z tym miesiącu trzy razy peeling cukrowy, aby dokładnie oczyścić skórę głowy.

Aktualnie długość moich włosów wynosi 61 cm, a ich grubość to 8 cm.
Jak widać na zdjęciach udało mi się opanować nadmierne wypadanie.
Oby nigdy już nie wróciło!

KOSMETYKI UŻYWANE W PAŹDZIERNIKU
Szampon
Babydream - mój szampon do codziennego użytku.
Auchan jajeczny - te wielkie litrowe szampony chyba nigdy się nie skończą. Bardzo dobrze oczyszczają skórę głowy.
Bingospa borowina i 7 ziół
Artego seria Dream
Biovax do włosów wypadających

Odżywki/maski
Kallos blueberry - mój nowy ulubieniec, o którym niedługo dowiecie się więcej.
Kallos aloe - okropnie spuszył mi włosy, jednak w połączeniu z odżywką Garnier awokado i masło karite, Kallos spisał się świetnie.
Garnier awokado i masło karite
Artego maska z serii Dream
Seri miodowa - naprawdę bardzo wydajna maska, kupiona w hebe na promocji za 16,99!
Mimo tego, że jest miodowa, również wspaniale wygładza włosy. Przy nałożeniu zbyt dużej ilości może je niestety obciążać. U blondynek może rozjaśnić nieco kosmyki.

Wcierki
Jantar - po kilku miesiącach przerwy znów do mnie wrócił.

Oleje
Niestety w tym miesiącu ani razu nie nakładałam oleju i strasznie tego żałuję.


19 listopada moja mamusia ma urodziny. Przez natłok wielu obowiązków nie mam czasu na chodzenie po sklepach, zazwyczaj kiedy kończę pracę sklepy są już niestety nieczynne.
Znalazłam świetną alternatywę dla osób zabieganych, które jednak chcą pamiętać o swoich najbliższych.
Poczta kartkowa w moim przypadku to idealne rozwiązanie. Kiedy miałam chwilę czasu wysłałam cudowną kartkę urodzinową mojej mamie.

16 komentarzy:

  1. Jakie masz śliczne włosy!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne włosy! Ale nie ma co się dziwić, dwuletnia, świadoma pielęgnacja przynosi efekty :) Też zamierzam olejować włosy, ale jakoś nigdy nie mam wystarczającej ilości czasu :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam włosy, które sięgają mi poniżej pasa. Nie używam tylu odżywek. Myje włosy szamponem timotei, lub jakiś pokrzywowy. Na co dzień stosuję odżywki jak rozczesuje włosy i z avonu odżywkę, która natłuszcza końcówki. Wydaje mi się, że to moim włosom wystarcza.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne włosy! Taka tafla to moje marzenie!

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mam bardzo gęste i grube, ale po porodzie strasznie wypadają :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Od dawna mam na myśli tą wcierkę jantar... ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo, tez mam maskę aloe i teraz juz wiem, ze to ona jest sprawcą szopy na mojej głowie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale masz piękne długie włosy :) Muszę się w końcu skusić na odżywkę jagodową i aloesową Kallosa :) bo chodzę koło nich juz jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne włosy <3 Ja z olejkami mam podobnie. Choć ostatnio odkryłąm, że nałożone w odpowiedni sposób po myciu jednak nie obciażają mi włosów a ładnie je wygładzają, więc i chęć do stosowania większa. Niemniej do tak nabłyszczonych jak Twoje to mi dalekoooo.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana, masz przepiękne włosy! <3 Widać, że bardzo o nie dbasz. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne włosy i porównując dwa zdjęcia, oleje chyba są bardzo dobrym rozwiązaniem dla naszych włosów.

    OdpowiedzUsuń
  12. lśnią aż miło patrzeć :)
    Obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie umiem uwierzyć, że obwód Twojego kucyka to TYLKO 8 cm - wuglądają na dobre 10!

    OdpowiedzUsuń
  14. Włosy masz faktycznie przepiękne! Żałuję, że żaden z tych sposobów by u mnie nie zadziałał - nawet zwykła odżywka skutkuje natychmiastowym swędzeniem głowy i łupieżem. Szkoda, bo szczerze marzę o nieprzesuszonych włosach.

    OdpowiedzUsuń

Szukaj na tym blogu

Paulina Rychter. Obsługiwane przez usługę Blogger.