Humorystycznie - włosomania w TV

Cześć!
Na stworzenie takiego wpis wpadłam podczas oglądania jednego z odcinków słynnej kreskówki The Simpsons. Kiedy oglądałam go po raz pierwszy kilka lat temu, nawet nie pomyślałabym że będę teraz prowadzić bloga o włosach.
Wpis ma charakter humorystyczny, potraktujcie go z przymrużeniem oka.
Odkąd zaczęłam dbać o włosy, zwracam wielką uwagę na wygląd włosów innych osób. Z tego powodu widzę również wielu "włosomaniaków" w bajkach czy filmach.
Skoro Roszpunka czy nawet Homer Simpson potrafią dbać o włosy, to dlaczego Ty nie powinnaś zacząć?

Pierwszym moim przykładem będzie oczywiście Homer Simpson.
Jak pewnie większość z Was wie, Homer w kreskówce jest prawie łysy.
Jego włosy układają się w literki M i G, ma ich może z pięć na krzyż.
W retrospekcjach z jego młodości w niektórych odcinkach widzimy jakie miał bujne brązowe włosy.
Niestety przez małżeństwo i trójkę dzieci, biedny praktycznie wyłysiał.
Nie warto brać ślubu moi drodzy!

Wszystko zmienia się w drugim odcinku drugiego sezonu. Odcinek nosi tytuł Simpson and Delilah i znajdziecie go TUTAJ.
Nasz bohater zakupuje specjalną wcierkę do skóry głowy, a rano budzi się z bujną czupryną jak z przed lat!
Genialne, jeśli coś takiego pojawi się na rynku kupuję od razu!
Żeby nie zdradzać Wam wszystkiego, wspomnę tylko że dzięki włosom, życie Homera zmienia się o 180 stopni.
Wniosek jest prosty, dzięki pięknym włosom każdy z nas może podbić świat!

Roszpunka
Tej Pani chyba nie muszę nikomu przedstawiać.
Roszpunka ma wiele wersji bajkowych,filmowych a nawet teatralnych.
Ja skupię się przede wszystkim na najnowszej z nich, czyli bajce Disney'a.
Dziewczyna dzięki magicznemu kwiatkowi zyskuje moc uzdrawiania i odmładzania, a właściwie jej włosy.
Tutaj najbardziej skojarzyło mi się to z używaniem ziołowych płukanek do włosów np. rumianku dla blondynek, takich jak nasza Roszpunka.

Szokiem było dla mnie to, że zdecydowała się obciąć swoje włosy. No bo, która z nas poświęciłaby włosy dla zupełnie obcego faceta?!

Zabójcze ciało
Film, o którym opowiedziała mi moja koleżanka. Ja oglądałam tylko urywki na potrzeby wpisu.
Gwiazdą filmu jest Megan Fox, grającą opętaną przez demona, licealistkę Jennifer.
Wątek "włosomaniactwa" przede wszystkich dotyczy tego, że kiedy nasza bohaterka była głodna jej włosy były w okropnym stanie.  W czasie, kiedy już panna Check najadła się, jej włosy nabierały objętości i blasku.
Przypomina Wam to coś? Mnie również.
Kiedy nasza dieta uboga jest w warzywa, owoce i mikroelementy potrzebne do dobrego funkcjonowania organizmu, tracą również nasze włosy.
Wniosek jest prosty.

Arielka, czyli Mała Syrenka
Pamiętacie scenę, kiedy to Ariel została zaproszona przez Eryka do swojego zamku?
Nasza wodna koleżanka znalazła świetne zastosowanie dla widelca.
Po co nim jeść, skoro można się nim uczesać.
Przecież w tamtym okresie nie było szczotek z włosia dzika, a nazwa Tangle Teezer brzmiałaby pewnie jak nazwa jakiegoś wihajstra. Nie wspomnę już o Ikoo, bo pierwsze co przyszłoby mi na myśl to Iglo.
Syrenka Arielka uczesała się widelcem, zamiast zwykłą szczotką, wyrywającą połowę włosów z głowy podczas jednego czesania.
Miała dziewczyna pomysł.

Mam nadzieję, że podoba Wam się wpis.
A może Wy zwróciliście uwagę w filmach,serialach czy też bajkach na innych Włosomaniaków.


3 komentarze:

  1. Bardzo fajny wpis :) więcej takich!

    OdpowiedzUsuń
  2. Udał Ci się wpis ;) Bardzo fajne nawiązanie do włosów, nawet o tym nie myślałam oglądając te kreskówki;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahaha padłam :D Jennifer w filmie faktycznie miała okropne włosy jak była głodna :D No i oczywiście nie mogło tu zabraknąć Roszpunki <3 Zawsze żałowałam, że obcięła je na tak krótko a nie tylko końcówki, przecież wszystkie by ściemniały i były normalne a wiadomo że jej już nie odrosną (jak pasemko niechcący ciachnięte przez złą wiedźmę, która przyszła do niej jak była niemowlakiem :()


    PS: Zapraszam na rozdanie z Chyawanprash! :)

    OdpowiedzUsuń

Szukaj na tym blogu

Paulina Rychter. Obsługiwane przez usługę Blogger.