AKTUALIZACJA SIERPIEŃ - miesiąc szaleństw i nowości | Włosy takie szalone u Anwen!

Cześć kochani!

Minął kolejny miesiąc, więc przyszła pora na następną aktualizację włosową.
Od dłuższego czasu zmagałam się z nadmiernym wypadaniem włosów.
Od około dwóch tygodni mój problem się nieco zmniejszył.
Niestety czeka mnie sporo badań. Musze przecież znaleźć przyczynę moich dolegliwości.
Poza tym moje włosy jak wiadomo urosły,zostały podcięte oraz wprowadziłam kilka urozmaiceń w mojej pielęgnacji.
Jakich?
Dowiecie się w dzisiejszym poście. 
Wspominałam Wam już wcześniej o moich problemach zdrowotnych.
Poza podwyższonym TSH, planuję poszukać przyczyn w całym układzie hormonalnym.
Mam nadzieję,że wszystko wreszcie się wyjaśni.
Wiem również,że wiele z Was ma problem z wypadającymi włosami.
Polecam Wam wpis u Cukrowej Księżniczki, Dominika dokładnie wyjaśnia nam gdzie szukać przyczyn. 
W moim przypadku wiem,że żadna wcierka ani nawet suplementy nie pomogą, dopóki nie unormuję poziomu TSH.

Aktualnie długość moich włosów wynosi 60 cm, a ich grubość to 8,2 cm.
Po raz kolejny sama podcięłam sobie końcówki około 1,5 cm.
Planowałam ostrzejsze cięcie, jednak poczekam z tym jeszcze kilka miesięcy.
Jak widać na zdjęciu moje włosy puszą się, mimo olejowania oraz stosowania masek emolientowych.

Kosmetyki używane od lipca do sierpnia
Szampon
Bingo spa borowina i 7 ziół
Auchan Aloesowy
Auchan Jajeczny
Szampon Artego z serii Dream

Nieco delikatniejsze to Baby Dream oraz moja nowość Biovax intensywnie regenerujący szampon do włosów słabych ze skłonnością do wypadania, 
Latem moje włosy potrzebowały oczyszczania o wiele częściej, dlatego też posiadam tak wiele szamponów z SLS lub SLES.
Odżywki/maski
Seri miodowa - mój wielki hit. Maska świetnie wygładza oraz nawilża włosy
Biovax bambus oraz keratyna
Garnier awokado i masło karite
Bingo spa z zieloną glinką
Wcierki
Aktualnie nie używam żadnej.
Oleje
Oliwa z oliwek oraz olej kokosowy do masek 

A teraz najważniejsze część.
Dlaczego sierpień był miesiącem szaleństw.
Wypróbowałam kilka "dziwnych" przepisów na maski oraz płukanki.
Maska na włosy z dodatkiem majonezu działa cuda, a maska z koncentratem pomidorowym świetnie się sprawdza u blondynek. 
Przecież nikt nie powiedział,że nie można czerpać pomysłów z kuchni!
Przepis na maskę z majonezem
Łyżka maski emolientowej np. Kallos Chocolate lub Garnier awokado i masło karite 
Łyżka majonezu
Kilka kropli oleju
Wszystko wymierzać w miseczce,nałożyć na włosy na około 15 minut.
Maska przy bardzo cienkich włosach może je obciążać, u mnie spowodowało idealnie wygładzone włosy.

Przepis na maskę z koncentratem pomidorowym
Przyda nam się koncentrat lub sok pomidorowy.
Dwie łyżeczki należy dodać do dwóch łyżek maski na włosy, w tym przypadku również polecam Wam Kallosa.
Wszystko należy starannie wymieszać i nałożyć na włosy na 15-30 minut.
Kiedy włosy po farbowaniu zaczynają już niezbyt ładnie wyglądać, każda blondynka powinna sięgnąć właśnie po taką maskę. Czerwony barwnik zawarty w koncentracie neutralizuje niechciany zielony odcień blondu, przywraca naturalny odcień oraz odżywia włosy.
W moim przypadku włosy były tylko odżywione, jednak spodobał mi się zapach pomidorówki na włosach, 


Chciałabym również się czymś pochwalić.
Moja włosowa historia pojawiła się na stronie Ani!

Jest to dla mnie ogromne wyróżnienie. Ciesze się, że wiele osób mogło przeczytać moją historię.
Mam również nadzieję,że moja historia popchnie do działania inne włosomaniaczki.
Przecież każdy problem da się rozwiązać,prawda?

6 komentarzy:

  1. Ostatnimi czasy szukam przepisów na domowe maski :) Dobrze trafiłam :) Pomidorówka na włosach podziękuję , ale tą z majonezem na pewno wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również mam wielki problem z wypadaniem włosów. Do tego dręczy mnie łupież. Nic nie pomaga, nawet specjalne szampony z apteki. Wolnej chwili zapraszam na mój młodziutki blog:
    http://izkatestuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale masz cudowne wlosy kochana ;)

    http://gabrysiowetestowaniee.blogspot.com/2016/09/kobieto-zadbaj-o-swoje-paznokcie.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie tylko Cukrowa Księżniczka pisze teraz o wypadaniu - jest to dość bieżący temat, tym bardziej, że jesień za pasem, a to właśnie o tej porze roku większość z nas zmaga się z tym problemem najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje włosy wypadają jak szalone do tego stopnia, że po raz pierwszy od bardzo dawna zaczęłam wspomagać się tabletkami.
    Moje włosy niestety źle reagują na olej kokosowy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana mam nadzieję, że wiesz iż częste olejowanie włosów nic nie daje :)

    OdpowiedzUsuń

Szukaj na tym blogu

Paulina Rychter. Obsługiwane przez usługę Blogger.