Opróżniamy kosmetyczki - kosmetyki do makijażu


Makijaż to od lat przyjaciel praktycznie każdej kobiety. Dodaje on nam uroku oraz podkreśla naszą urodę.
Każda z nas na pewno miała w swoich rękach kilkadziesiąt kosmetyków do makijażu.
Na pewno wśród nich znalazły się takie,do których ciągle wracamy.
Dzisiejszy post również wiąże się z wyzwaniem Trusted Cosmetics.
Dowiecie się, które kosmetyki są moimi ulubieńcami, a które będę omijać szerokim łukiem!


Jako pierwsze opiszę bazę,podkłady oraz korektory.
Baza matująca firmy Ingrid jest świetna. Kupiłam ją w promocji za 14,99!
To już moje drugie opakowanie.
Wspaniale przedłuża trwałość makijażu. Jest bardzo wydajna.
Ja maluję się prawie codziennie,a w buteleczce znajduję się połowa kosmetyku (baza kupiona w maju 2016).
Posiadam trzy podkłady. Numerem jeden jest u mnie Astor Skin Match Perfect w odcieniu Ivory.
Jest to idealny podkład na lato. Nie zapycha twarzy,jest delikatny. Najtrafniej porównać go z kremem BB. Nie do końca zakrywa wszystkie niedoskonałości,no ale od czego jest korektor?
Kolejnym jaki posiadam,czyli moim numerem dwa, jest Revlon Color Stay odcień Buff. Kupiłam go na wielkiej promocji -49% w Rossmanie, Kilka dni wcześniej odlałam do pojemniczka trochę tego podkładu z testera. Wypróbowałam go w domu i kupiłam! Ja posiadam ten z serii dla skóry suchej i normalnej. Wiem, że odcienie do skóry tłustej i mieszanej różnią się sporo od tego, który ja posiadam. Revlon jest dla mnie idealny na większe wyjścia. Jest ze mną nawet do 12 godzin bez żadnych poprawek.
Ostatnim moim podkładem jest Rimmel Match Perfection odcień Ivory. Jak już pisałam w jednym z postów ten podkład otrzymałam dzięki współpracy z firmą Rimmel. Niestety ,po pewnym czasie użytkowania, podkład w buteleczce zaczął robić się nieco pomarańczowy. Wcześniej był naprawdę w porządku. 
Posiadam dwa korektory w najjaśniejszych odcieniach. Jeden to słynny kamuflaż z Catrice, który z początku uczulał mnie pod oczami. Na szczęście uczulenie przeszło i kosmetyk spisuję się idealnie.
Drugi to ten z Kobo. Kiedy przyniosłam go do domu po szalonych zakupach w Naturze wydawał się świetny. Kiedy wykonałam makijaż, nie było już tak pięknie. Korektor ten, przynajmniej u mnie, roluje się pod oczami. 
Najlepszym pudrem w mojej kosmetyczce jest Rimmel Stay Matte. Wiele z Was również go uwielbia, ja zabieram go ze sobą wszędzie.
Maybelline Affinitone dobrze sprawdza się zimą, kiedy moja twarz nie potrzebuję poprawek w ciągu dnia.
Biały puder z Gosh kupiłam zachęcona promocją 36 zł. Niestety bardzo bieli moją twarz, mimo bardzo małej ilości kosmetyku.
Paletka z Wibo oraz kółko z Kobo służy mi do konturowania. Ta z Wibo sprawdza się idealnie na codzień, chociaż rzadko używam różu z tej paletki. Kobo natomiast spisuję się świetnie na wielkie wyjścia lub do zdjęć.
Róż z Eveline jest najlepszym jaki do tej pory miałam.
Róż z Catrice leży na półce,został użyty jedynie kilka razy. Źle dobrałam odcień w drogerii.
O paletce Big Love wspominałam już kiedyś na blogu. Ta paletka zawiera w sobie trzy mini paletki,którymi możemy wyczarować kilka różnorodnych makijaży dziennych,jak i wieczorowych. Niestety ma pewien minus. Cienie strasznie się osypują.
Paletka z Lovely była moją pierwszą, widziałam nawet porównanie jej do jednego z Naked'ów.
Jest bardzo słabo napigmentowana.
Mini paletki z Kobo i z Essence są u mnie od dłuższego czasu. Używałam ich na początku swojej przygody z makijażem. Również bardzo słaba pigmentacja.
Cień z My Secret potrzeby był mi to malowania załamania oka w makijażu dziennych. Jednak stał się zbędny, kiedy już zakupiłam moją ulubioną...Jest nią Chocolate nudes z Catrice!
Kupiłam ją dosłownie za grosze w hebe, za 8,99!
Maluję się nią praktycznie codziennie. Kolory są idealne do makijażu dziennego. 
Zgadnijcie, który z tuszy to mój ulubiony?
Najlepszy to Volume Million Lashes od Loreal. Wspaniale podkreśla i pogrubia moje rzęsy. 
Drugie miejsce zajmuje oczywiście słynny Pump up od Lovely. To już mój trzeci tusz z tej serii, idealny do wykonania codziennego makijażu.
Ostatnie miejsce zajmuje tuch z Maybelline Colosal Go extreme oraz Super Curler od Rimmela.
Oba dostałam i oba okazały się niestety niewypałami.
Tęsknie za tuszami od Meybelline tymi z panterką, bardzo mi przykro, że nie można ich już nigdzie dostać.
Oczywiście na koniec zostawiłam kosmetyki bez których nie ruszę się z domu.
Mogę być całkiem nieumalowana, ale nigdy nie wyjdę z domu bez pomadki lub błyszczyka na ustach.
Oczywiście moimi ulubieńcami są matowe pomadki firmy Golden Rose. Posiadam numer 12 oraz 15. Więcej o nich pisałam TUTAJ
Niedawno odkrytym hitem stały się płynne matowe pomadki firmy Wibo. Tak jest mowa tutaj o pomadkach Million Dollar Lips. Uwielbiam je. Wytrzymują na ustach nawet do 6 godzin, mimo jedzenia i picia.
Bardzo lubię również matową pomadkę w płynie firmy Essence, niestety zostały wycofane ze sprzedaży.
No i ostatnim ulubieńcem jest pomadka firmy Eveline Aqua Platinum nr 429.
Przyszła więc kolej na moje buble kosmetyczne wśród pomadek do ust.
Pierwszym z nich jest błyszczyk firmy Bourjois Effet 3D Max. Produkt ten nie wygładza ust,mimo zapewnień producenta. Dodatkowo bardzo lepi się na ustach,niczym tanim błyszczyk z gazety. Nie jest wart swojej ceny. 
Bublem okazały się również pomadki firmy Freedom oraz Miss Sporty. Tak naprawdę nie ma co liczyć na zadowalający efekt przy pomadkach za 5 zł, jednak ważąca się szminka na ustach strasznie odstrasza mnie od ponownego zakupu. 
Mam nadzieję,że spodobał Wam się wpis.
Już niedługo kolejny wpis dotyczący naszego wyzwania z Trusted Cosmetics. 








12 komentarzy:

  1. Widze tu grono kosmetyków , które ardzo lubię, kobo, revlon świetnie się sprawdzają , niedługo musze zamówić sobie podkład Colorstay :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podkład Revlon przewija się na większości blogów ;) Bardzo go lubie , dla mnie jest super :)

    Również biorę udział w wyzwaniu ;) Będę wpadać częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja Match Perfection bardzo lubię :) mam jaśniejszy odcień od Ivory i przez długi czas mega się u mnie sprawdzał :) No ale Revlon lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz dużo świetnych kosmetyków do makijażu.

    OdpowiedzUsuń
  5. znam kilka produktów :P np revlon CS i kamuflaż catrice, uwielbiam ten korektor :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę kilka znajomych produktów takich jak puder i podkład Rimmel, paletka Lovely, pomadki Golden Rose i Wibo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Paletkę Lovley bardzo lubiłam. Bardzo fajna kolekcja :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pomadki z Wibo są świetne i trwałe, mam dwie :) Tusz L'oreala polubiłam choć miałam inny z tej serii, za to żółty Lovely się u mnie nie sprawdził...

    OdpowiedzUsuń
  9. Znam parę produktów, np. korektor z Catrice (mój hit), paletka Lovely czy róże do policzków Catrice. Chętnie przetestowałabym puder Rimmela, a o pomadkach Wibo Milion Dollar Lips słyszałam wieele dobrego ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kilka kosmetyków znam...zapraszam do mnie P:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja staram się ograniczać używanie kosmetyków i ich ilość w mojej kosmetyczce do minimum, zawsze jednak dobrze wiedzieć, kto poleca coś inny i na co zwrócić uwagę przy następnych zakupach. Dzięki za Twoje rekomendacje.

    OdpowiedzUsuń

Szukaj na tym blogu

Paulina Rychter. Obsługiwane przez usługę Blogger.