Aktualizacja KWIECIEŃ, zapuśćmy się na wiosnę

Cześć!


Przyszła pora na kolejną aktualizację na akcję zapuśćmy się na wiosnę. 
Szczerze mówiąc w tym miesiącu nadal trochę sobie odpuszczałam. Przez większość czasu źle się czułam i zaniedbałam pielęgnację włosów.
Przechodzę również wielki kryzys wewnętrzny, jeśli wiecie co mam na myśli. Nie mam kompletnie pojęcia co zrobić ze swoim życiem. Moje zdrowie niestety mi nie pomaga w tym wszystkim.

Poza tym mamy wiosnę. Chociaż pogoda w moim mieście o tym nie świadczy. Parę dni temu mieliśmy słońce,deszcz i śnieg -  jednego dnia!
Wiem,że na przełomie kwietnia i maja wiele osób cierpi na wzmożone wypadanie włosów. Mnie na szczęście ten zaszczyt ominął, z czego bardzo się cieszę.



Dla porównania zdjęcia z lutego oraz aktualne:



Moja aktualna długość to: 54,2 cm , a grubość wynosi 8,7 cm.

Musze się Wam do czegoś przyznać. Kilka razy w kwietniu niestety byłam zmuszona wysuszyć albo wyprostować włosy.
Przez to niestety ich wygląd nieco ucierpiał. Mam nadzieję, że niedługo znów zaczną mi się podobać.
Na początku akcji moje włosy sięgały trochę za drugi pasek. Teraz moje najdłuższe pasma sięgają do piątego. Mój mały cel został osiągnięty.
Jednak do wymarzonej długości brakuje mi jeszcze 16 cm. 

Kosmetyki używane od kwietnia do maja:


Szampon
Aloesowo-ogórkowy z Auchan - wspominałam o nim już we wcześniejszej aktualizacji. Bardzo fajny i niedrogi szampon oczyszczający. 
Babydream - szamon,który służy mi do mycia pędzli. W ciągu miesiąca użyłam go tylko kilka razy.
Alterra bio morela&bio pszenica - polubiłam szampony z Alterry. Przyszła pora na wypróbowanie nowego.
Yves Rocher volume - szampon kupiony w lutym b.r dopiero postanowiłam go wypróbować. Nie jest dobry jako szampon do codziennego użytku. Dobrze sprawdzi się zamiast szamponu z SLS/SLES. 

Odżywki/maski
Kallos Keratin - dobrze znana każdemu proteinowa maska.
Biovax bambus - mój HIT! Kupiłam ją na promocji w SuperPharm, po przeczytaniu kilku bardzo dobrych recenzji. Moje włosy dzięki niej są wygładzone i świetnie pachną.
Biovax diamond - została mi już końcówka,została użyta tylko dwa razy, 
Biovax cavior - tak jak powyżej.
Alterra aloes&granat - maska która sprawdza się razem z odżywką z Garniera. Sama niestety potrafi spuszyć moją fryzurę.
Garnier awokado i masło karite - odżywka,która juz miałam bardzo wiele razy. Sprawdza się świetnie sama oraz razem z innym maskami/odżywkami.
Balsam Mrs Potters - używam jej nadal jako pierwsze O w metodzie OMO. 
Jogurt naturalny  - używam go do wszystkich masek DIY . Dodaję do nich miodu,oliwy z oliwek lub oleju kokosowego. 

Wcierki
Joanna Power hair - stosowałam ją od 14.03 do 14.04. 
Olej rycynowy  - stosuję go od 23.04. 

Oleje
Oliwa z oliwek - stosuję ją jako dodatek do masek. Niestety zaniedbałam olejowanie włosów. 
Olej kokosowy - zakupiony na wielkiej promocji w Hebe. Myślałam,że dobrze zadziała na moje włosy po farbowaniu. Pierwsze dwa użycia były w porządku,po kolejnym niestety pojawił się ogromny puch na głowie. Na szczęście znalazłam dla niego zastosowanie, smaruje nim bliznę po oparzeniu.
Suple
Herbata z pokrzywy/zielona - piję codziennie kubek tej kub tej herbatki. Po prostu je lubię. 

Poza tym używałam również szamponu,maski oraz lotionu Artego. O nich pojawi się osobny dokładny wpis. Niestety jeden z kosmetyków bardzo mnie do siebie zniechęcił.

Powodzenia dla wszystkich dziewczyn biorących w akcji! Pamiętajcie,że każdy centymetr jest ważny.  


9 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuje :) Chociaż ja wciąż nie jestem zadowolona.

      Usuń
  2. śliczne włosy! i tak ładnie się blyszczą
    https://karolinastaron.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne włosy i widać że urosły :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Slicznie wygladaja :) Gratuluje przyrostu i dziekuje za linka :*!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo :) teraz tylko czekam na post u Ciebie.

      Usuń

Szukaj na tym blogu

Paulina Rychter. Obsługiwane przez usługę Blogger.