Mój ulubiony sposób na przeproteinowane włosy

Hej!
Na blogu Anwen pojawiła się nowa wspólna seria wpisów. 
Każdy wpis będzie dotyczył innego problemu.
Ja również postanowiłam wziąć udział.
Dzisiaj opowiem Wam mój najlepszy sposób na przeproteinowane włosy. 


Teraz,kiedy jestem już świadoma tego co mniej więcej lubią moje włosy, rzadko zdarza mi się przedobrzyć.
Każda z Was na pewno zna ten problem: sianowate włosy,przypominające ,,starego mopa". 
Sama przeżyłam ten problem we wrześniu 2015 roku.
Moje włosy po przeproteinowaniu wyglądały w ten sposób:
11949668_868591399875899_1001035361_n
Wstyd mi za moje włosy!
Na tym zdjęciu wyglądają na naprawdę strasznie poniszczone.
A wystarczy tylko kilka kroków,aby poprawić stan włosów:
1. Olej na długość włosów
W moim przypadku był to olej arganowy, który akurat posiadałam. 
Naolejowałam włosy i pozostawiłam olej na całą noc.
2. Pierwsze mycie odżywką
Umyłam włosy odżywką timotei precious oils. 
Dobrze zmyła olej.
3. Porządne oczyszczenie skalpu
Skalp umyłam szamponem Eva Natura Style z Rzepą. 
4. Nałożenie maski
Nałożyłam maskę masło kakowe z Ziaji na 30 min pod folią.
5. Płukanie
Maskę spłukałam letnia wodą.
6. Odsączenie włosów
7. Voi la!
Włosy po wyschnięciu i uczesaniu podróbką TT. 
20150924_120126
Widać różnicę ogromną.
Emolienty i oleje służą moim włosom.
Dzięki temu mogę nad nimi łatwo zapanować i szybko pokonać problem przeproteinowania!
Każdej z nas może służyć co innego,ale jeśli macie podobne włosy do moich mam nadzieję, że mój sposób Wam pomoże! 
Film o użytych kosmetykach:

Brak komentarzy:

Szukaj na tym blogu

Paulina Rychter. Obsługiwane przez usługę Blogger.